Dzień: 31 stycznia 2018

Wojna informacyjna przeciwko Polsce – ciąg dalszy

Zagadnienie wojny informacyjnej zostało przybliżone Państwu w jednym z poprzednich wpisów opublikowanych na naszej stronie: http://normalnykraj.pl/wojna-informacyjna-cele-i-metody/ . Życie nieustannie dostarcza nam empirycznych przykładów metod działania na polu wojny informacyjnej – zwłaszcza ostatnimi czasy, gdyż Polska obecnie znajduje się pod informacyjnym ostrzałem, wykorzystajmy więc aktualną sytuację, aby dogłębniej zaznajomić się z tą niezwykle istotną dla odkłamania rzeczywistości tematyką.


Źródło: Jacek Sierpiński / Facebook

Mało kto dziś pamięta wypowiedź poprzednika prezydenta Donalda Trumpa – p. Baracka Obamy, który w 2012 roku również użył (mniej lub bardziej świadomie) określenia: “polskie obozy śmierci” na obozy koncentracyjne budowane przez nazistowskie Niemcy na terytorium Polski:

Źródło: Jakub Szczery / YouTube

Jeszcze mniej osób jest świadoma genezy tego skandalicznego określenia, zacytujemy więc wpis zamieszczony na blogu „Polska Myśl Narodowa” z dnia 3. czerwca 2012 r. pt. „Barack Obama tańczy w rytmie Gehlena”, który przybliży Państwu powyższe zagadnienie:

Administracja Białego Domu jest przesiąknięta także przez niemieckie kanały wpływu

Nazwanie przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej niemieckich hitlerowskich obozów koncentracyjnych – “polskimi obozami śmierci” wywołało szok i niedowierzanie w naszym kraju. Wiele osób i środowisk protestując przeciw tej haniebnej wypowiedzi Baracka Obamy zrzucało ją na karb ignorancji lub nawet przejęzyczenia samego prezydenta Obamy, część na niedopatrzenie urzędników z jego administracji, którzy mu takie wystąpienia zwykle wcześniej przygotowują.

My jednak postanowiliśmy przyjrzeć się tej sprawie bardziej wnikliwie, aby móc postawić właściwą diagnozę. Kluczem do zrozumienia problemu jest ustalenie źródła mocno zakorzenionego w świadomości wielu ludzi na Zachodzie stereotypu “polskie obozy śmierci”. Komu zależy na podtrzymaniu tego stanu rzeczy? Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w odtajnionych niedawno archiwach niemieckiego wywiadu BND z okresu jego raczkowania. Otóż jak podaje portal Diarium.pl na pomysł określenia “polskie obozy koncentracyjne” wpadł w 1956 roku Adolf Benzinger – szef zachodnioniemieckiego kontrwywiadu, zwanego wówczas Agencją 114, podległą Organizacji Reinharda Gehlena. Była to mistrzowsko przeprowadzona gra operacyjna. Stawką było zdjęcie embarga na zachodnioniemieckie produkty na rynkach światowych, co się udało i w konsekwencji przyczyniło się do słynnego zachodnioniemieckiego cudu gospodarczego. Operacja Benzingera była znakomicie przemyślana. Ruszyła szeroko zakrojona kampania propagandowa uruchomiona na zasadzie stopniowania za pomocą metody rzekomej oczywistości. Na początku zaczęto używać tego terminu w zachodnioniemieckich gazetach. Gdy okazało się, że nikt się nie sprzeciwia uruchomiono wpływy w gazetach amerykańskich. Niemcy już w okresie dwóch wojen światowych pokazali, że mają silną agenturę w Stanach Zjednoczonych. Nikt tam jej nie namierzył, więc mogła swobodnie dalej pączkować na szczeble decyzyjne w tym kraju. Dodatkowym atutem Organizacji Gehlena – późniejszego BND była ścisła współpraca z CIA przynosząca obopólne korzyści. Ignorancka wypowiedź Baracka Obamy i innych wcześniejszych przedstawicieli władz tego państwa na temat Polski pokazuje pod jak silnym wpływem tych agentur ujawniających się dotychczas na niwie polityki historycznej to państwo jest. W związku z tym należy zdać sobie sprawę z faktu, że to nie tylko szowinistyczne środowiska żydowskie w Stanach Zjednoczonych, często współpracujące z niemieckimi agenturami przeciwko Polsce i Polakom (o czym kiedyś pisał nieodżałowanej pamięci generał Tadeusz Walichnowski) mają wpływ na Biały Dom, są tam też urzędnicy będący klasycznymi agentami wpływu, których amerykańskie służby nie są w stanie namierzyć, gdyż nie znają algorytmów ich działania. Dowodem na to jest list prezydenta Obamy do prezydenta Bronisława Komorowskiego, w którym Obama wprawdzie ubolewa z powodu jak to określił pomyłki, ale w liście używa chętniej terminów “nazistowska okupacja”, czy “nazistowskie obozy śmierci”. Tylko raz używa terminu “niemieckie”. Tak wygląda sprostowanie Białego Domu wyraźnie inspirowane przez niemieckie kanały wpływu. Na takie “sprostowanie” już jednak nie ma protestów. A bezkarność urzędnicza trwa.

Przewodnią rolę w kształtowaniu opinii za Oceanem odgrywają jednak amerykańskie media, gdzie agentur inspirujących też nie brakuje. Przykładem jest choćby znana dziennikarka Debbie Schlussel, która kilka dni po skandalicznej wypowiedzi Obamy napisała tak: “Oburzenie na pseudogafę prezydenta Obamy o polskich obozach śmierci jest śmiechu warte, bo Polacy wymordowali miliony Żydów”. To pokazuje jak silny jest wpływ tego typu kanałów inspiracyjnych – współpracujących w amerykańskich mediach.

Czas, żeby amerykańskie służby specjalne zdały sobie sprawę, że w ich kraju szpiegują nie tylko Rosjanie i Chińczycy. Są też inni, którzy mają świetne rozeznanie w amerykańskim kodzie społeczno-kulturowym. My jednak wątpimy w skuteczność amerykańskich służb na odcinku przeciwniemieckim. Dotychczas tylko Polacy i Brytyjczycy byli w stanie się im skutecznie przeciwstawić, a z tego co wiemy to amerykańskie specsłużby nie korzystają z tych wzorców. Konsekwencje są aż nadto widoczne.

Źródło powyższego cytatu: http://pmn.bloog.pl/id,331136997,title,Barrack-Obama-tanczy-w-rytmie-Gehlena,index.html (dostęp: 31-01-2018).

 

Na zakończenie załączamy skandaliczny przykład programowania umysłów młodzieży żydowskiej za pomocą tzw. “wirusów informacyjnych”:

Źródło: Radio & TV RAMPA / YouTube

 

Źródło: zeusZusa / YouTube

Powyższe nagrania pokazują, że nie tylko Polacy są stroną pokrzywdzoną w tej sytuacji, dlatego apelujemy o ważenie słów i traktowanie każdego przypadku indywidualnie – w myśl zasad cywilizacji łacińskiej – pomimo emocji, jakie wywołują aktualne wydarzenia. Zachęcamy również do refleksji nad celem wspomnianych ataków informacyjnych oraz szukania odpowiedzi na pytanie: “w czyim interesie prowadzone są te działania?”.