Historia

Category Archives — Historia

50. rocznica wydarzeń Marca ’68

Dziś przypada 50. rocznica (słusznie) nieudanej próby puczu, który miał przywrócić do władzy stalinowskich oprawców z lat 1944 – 1956, czyli tak zwanych Puławian. Ich dzieci (tzw. Komandosi) – z Adamem Michnikiem, Jackiem Kuroniem, Karolem Modzelewskim i Henrykiem Szlajferem na czele – szli do walki o “Stalinowską Polskę”, z hasłem godnym samego Lenina – “najpierw studenci, potem robotnicy, wojsko i wreszcie Krwawy Budapeszt“.

Tym planom przeciwstawiła się grupa polskich patriotów – tzw. Partyzantów, lecz kto dziś jest świadom faktycznych celów tamtych działań, skoro nawet 50 lat później media głównego nurtu, politycy i historycy (również ci z Instytutu Pamięci Narodowej) powielają jednostronne komunikaty, jakoby był to jedynie okres studenckich protestów przeciwko opresyjnej władzy PRL i działań o charakterze antysemickim (które w rzeczywistości – pod płaszczem antysyjonizmu – doprowadziły do usunięcia z władz państwowych ludzi tworzących komunistyczny aparat terroru, w którego skład wchodzili przede wszystkim żydowscy komuniści). Do tej jednostronnej narracji przyłączył się także premier Mateusz Morawiecki:


Źródło: Kancelaria Premiera / YouTube

Dogłębną analizę tych wydarzeń przedstawił w książce pt. “Rewolta marcowa; Narodziny, życie i śmierć PRL” śp. Ryszard Gontarz – Polski Patriota, który za głoszenie prawdy w okresie PRL został poddany cenzurze (nie zniosły jej nawet przemiany roku 1989). Książka została więc wydana pod pseudonimem (Jerzy Brochocki) i jest dostępna w wersji pdf pod poniższym adresem: https://marucha.files.wordpress.com/2017/11/brochocki-jerzy-rewolta-marcowa.pdf

Zachęcamy również do zapoznania się z artykułem pt. “Walka z syjonistyczną V Kolumną była w istocie procesem dekomunizacji, desowietyzacji i polonizacji PRL“, opublikowanym na blogu Polska Myśl Narodowa:
https://polskamyslnarodowa.wordpress.com (dostęp: 08.03.2018 r.), który cytujemy poniżej:

Walka z syjonistyczną V Kolumną była w istocie procesem dekomunizacji, desowietyzacji i polonizacji PRL

W tym roku przypada 45 rocznica tak zwanych wydarzeń marcowych. W porównaniu do lat minionych prawie wcale o niej nie mówiono. Bieżączka informacyjno-propagandowa pochłania obecnie nawet czas poświęcony współtwórcom III RP, wśród których nie brakowało autorów Rewolty 1968 roku.

My postanowiliśmy w skrócie przypomnieć czym były te tak zwane wydarzenia marcowe.

1. Było to kolejne starcie między frakcją narodowo – patriotyczną a internacjonalistyczną w łonie PZPR. Geneza tego konfliktu sięga czasów II wojny światowej, gdzie polscy działacze Polskiej Partii Robotniczej z Władysławem Gomułką na czele (tak zwani Krajowcy) starli się ze złożonym głównie z Chazarów Centralnym Biurem Komunistów Polski – agenturą Kominternu i NKWD, późniejszymi Puławianami.

2. Była to nieudana próba powrotu do władzy tzw. Puławian czyli stalinowskich dygnitarzy chazarskiego (żydowskiego) pochodzenia poprzez realizację planu: “studenci – robotnicy – krwawy Budapeszt” przy pomocy dzieci Puławian z Adamem Michnikiem na czele.

3. Była to również skoordynowana z ośrodkami lewackimi na świecie, zwłaszcza z IV Międzynarodówką trockistowską (słynny “List do partii” Kuronia i Modzelewskiego z 1965 roku, w którym postulowano “Władzę Rad” zgodnie z przedrukiem uchwały IV Międzynarodówki z 1957 roku) nadwiślańska wersja lewackiej rewolty 1968, która ogarnęła tzw. “wolny świat”.

4. Było to wyraźne odreagowanie okresu stalinowskiego przez ogromną większość Polaków, którzy mimo trudnej sytuacji społeczno-ekonomiczno-politycznej wyraźnie poparli Władysława Gomułkę i Mieczysława Moczara – przywódcy Partyzantów, bo jako alternatywy nie chcieli mieć skrajnych stalinowców w rodzaju Zambrowskiego, Staszewskiego, czy Morawskiego.

5. W skali międzynarodowej była to pierwsza próba rozbicia Bloku Wschodniego. Zaczęło się w 1967 roku od euforii środowisk chazarskich w Polsce i na świecie na wieść o triumfie Izraela w Wojnie Sześciodniowej przeciwko państwom arabskim. Wielu Chazarów zajmujących stanowiska w aparacie partyjnym i państwowym oraz w resortach siłowych PRL i państw Układu Warszawskiego wykazało swą solidarność z Izraelem i tym samym nielojalność wobec państw socjalistycznych. To uruchomiło słynną Praską Wiosnę w Czechosłowacji, W Polsce zaś Władysław Gomułka w czerwcu 1967 roku wypowiedział słynne słowa o izraelskiej V Kolumnie w PRL. To uruchomiło lawinę wojny informacyjnej. Państwa Układu Warszawskiego zerwały stosunki dyplomatyczne z Izraelem, zaś chazarscy szowiniści nie wahali się współpracować z byłymi hitlerowcami przeciwko Polsce i Polakom oraz innym państwom Układu Warszawskiego. Kontrwywiad MSW podległy generałowi Mieczysławowi Moczarowi namierzył wówczas, że wywiad RFN uzyskał wówczas zgodę na uruchumienie w ramach planowanej akcji wywrotowej w PRL i CSRS siatek wywiadu izraelskiego. Dr. Werner Marx z BND osobiście się wówczas pofatygował w tej sprawie do Izraela. Dziś RFN i Izrael są po przeciwnej stronie barykady, zaś wtedy były te państwa wiernymi sojusznikami przeciw Polsce.

Ogromną rolę w przeciwdziałaniu prowokacji Puławian i ich dzieci – Komandosów odegrały wówczas nie tylko służby Moczara i Jaruzelskiego, którzy oczyszczali swoje resorty ze stalinowsko-syjonistycznych elementów, ale nade wszystko polscy artyści i dziennikarze.

Najważniejszą i najodważniejszą postacią łączącą funkcję dziennikarza i artysty w tamtym okresie był pan redaktor Ryszard Gontarz. Zarówno na niwie kulturalnej jako kierownik literacki i spiritus movens legendarnego teatru Eref 66, jak i polityczno-publicystycznej redaktor Gontarz z otwartą przyłbicą demaskował antypolską i antynarodową postawę Puławian i Komandosów. W swoich trafnych diagnozach, opartych na dokumentach pan redaktor wskazywał na inspiratorów prowokacji z “Dziadami” i jako jedyny wówczas dziennikarz pisał pod własnym nazwiskiem. Te tematy przejawiały się także w jego sztukach teatralnych, z niezapomnianymi genialnymi kreacjami aktorskimi. Niestety, ówczesne władze z Władysławem Gomułką na czele nie wyciągnęły wniosków z publikacji i postulatów pana Ryszarda Gontarza i zamiast dogłębnie rozliczyć Puławian to skrzywdzono jego samego. Za krytykę ówczesnego kierownictwa partyjno-państwowego (przed V Zjazdem PZPR w grudniu 1968 roku w wystąpieniu w MSW redaktor Gontarz skrytykował ówczesne kierownictwo z Władysławem Gomułką na czele za zablokowanie niezbędnych reform oraz rozliczeń i ostrzegł, że jeśli nic się nie zmieni to najdalej w ciągu dwóch lat nastąpi wybuch społeczny, co niestety okazało się prorocze i w grudniu 1970 roku się spełniło) pan redaktor został pozbawiony niemal środków do życia i miał formalny zakaz pisania do 1980 roku. Odbiło się to na jego zdrowiu, lecz zachował honor, godność oraz niezłomność ducha. To pozostało mu do dziś.

Panie Redaktorze!

W imieniu redakcji bloga Polska Myśl Narodowa dziękujemy za Pańską heroiczną postawę i niezłomność i prosimy o więcej. W tej trudnej dla Pana sytuacji życzymy wytrwałości i doczekania wymarzonej przez Pana Polski.

RG

Redakcja PMN

Kto rządził w Polsce po II wojnie światowej?
(cz. 1)

Obszernym cytatem z książki pt. Rewolta Marcowa: Narodziny, życie i śmierć PRL, rozpoczynamy cykl edukacyjny poświęcony odkłamywaniu dziejów Polski.
Przede wszystkim będzie to cenna lekcja dla osób, które chciałyby reformować kraj, ponieważ każdy cel wymaga lepszego poznania źródła problemów istniejących w teraźniejszości, a także:

Naród, który nie zna swej historii skazany jest na jej powtórne przeżycie.

   – Piotr Konieczka

„Nie sięgając w daleką przeszłość, do początków ruchu komunistycznego, za punkt wyjścia przyjąć należy fakt bezsprzeczny, nie budzący już dziś żadnych wątpliwości, że Polska Ludowa rządzona przez komunistów mogła powstać i istnieć tylko w wyniku dyktatu sił zewnętrznych, zniewolenia przez ZSRR za zgodą rządów USA i Wielkiej Brytanii. W żadnych innych okolicznościach komuniści nie mieliby żadnej szansy objęcia władzy w Polsce.
W okresie międzywojennym Komunistyczna Partia Polski nie stanowiła liczącej się siły politycznej. Od początku swego istnienia pozostawała obcym ciałem odrzuconym przez przytłaczającą większość Polaków. Wynikało to nie tylko z absolutnej podległości KPP wobec struktur Międzynarodówki Komunistycznej czyli Kremla, lecz także z faktu, iż była to partia zdominowana przez mniejszości narodowe, w tym przede wszystkim przez Żydów. W takich podstawowych dla Polaków kwestiach, jak niepodległość, suwerenność, świadomość narodowej wspólnoty, między Polakami a KPP istniała przepaść nie do przebycia.
(…)
W ruchu komunistycznym na terenie Polski mniejszości narodowe były zdecydowaną większością a mniejszość żydowska miała absolutną przewagę w gremiach kierowniczych KPP. Ludzie ci nie mieli i nie mogli mieć żadnych wątpliwości, że w Polsce niepodległej i suwerennej nie mogą mieć żadnej szansy zdobycia władzy. Szansę taką mogła im dać przemoc wyposażona w komunistyczny internacjonalizm. Rosja była przykładem znakomitym, porywającym nie tylko żydowski proletariat, ale także wielu, zwłaszcza młodych, przedstawicieli świata żydowskiego kapitału. Rosja Sowiecka stała się ziszczeniem odwiecznej idei wybraństwa.
Nigdy przedtem w dziejach ludzkiej cywilizacji Żydzi nie zdobyli tak ogromnego wpływu na losy tylu narodów, tylu milionów ludzi na tak ogromnym terytorium. Jeśli dodamy do tego zwycięski marsz Armii Czerwonej na Warszawę w 1920 roku i wizję marszu „po trupie pańskiej Polski na Zachód” na Berlin i Paryż, to fascynacja Żydów w Polsce i nie tylko w Polsce, rewolucją bolszewicką i komunizmem, staje się zrozumiała. (…)
Najazd niemieckich hord na Polskę zastał kapepowców w sytuacji kompletnego rozkładu. Ich partia, na rozkaz Stalina, została rozwiązana przez Komitet Wykonawczy Komunistycznej Międzynarodówki. Pakt Ribbentrop-Mołotow dobił ich ostatecznie w oczach Polaków jako sługi najeźdźcy. Mimo to, w tej tragicznej dla narodu polskiego godzinie, gdy Polska zaatakowana przez dwóch najeźdźców opuszczona i zdradzona przez traktatowych przyjaciół, ginęła w nierównej walce, Żydzi na ziemiach wschodnich Rzeczypospolitej witali kwiatami wkraczających czerwonogwiezdnych „wyzwolicieli”. I nie był to tylko asekurancki gest. Od Wileńszczyzny przez Wołyń aż do Podola w setkach miast i miasteczek, Żydzi masowo zakładali czerwone opaski, wstępowali do milicji, zgłaszali się do służby w NKWD a także aparacie propagandowym okupanta. Masowo denuncjowali „wrogów władzy radzieckiej”. Przewodzili temu ruchowi zdrady, podłości i kłamstwa żydowscy komuniści.
Byłoby nieuczciwością i kłamstwem twierdzenie, że tak postępowali w dniach naszej największej narodowej tragedii wszyscy komuniści, a nawet wszyscy komuniści Żydzi. Jednakże postawy przeciwstawne zdarzały się rzadko. Należy oddać sprawiedliwość niektórym byłym kapepowcom, członkom komun więziennych, którzy w tragicznym wrześniu 1939 roku stanęli do walki w obronie Ojczyzny i wbrew hasłu robotnicy nie mają Ojczyzn za tę Ojczyznę oddali życie.
(…) W kwestii będącej tematem niniejszej publikacji wyniki dotychczasowych badań naukowych i publicystycznych penetracji wystarczają aż nadto aby stwierdzić, że bardzo wielu Żydów na okupowanym przez ZSRR terytorium Polski dopuściła się zdrady Polski, której byli obywatelami, oddając się w służbę najeźdźcy, masowo biorąc udział w prześladowaniach i zbrodniach jakich dopuszczały okupacyjne władze sowieckie na ludności polskiej. Nie ulega wątpliwości, że większość Żydów na terenach Kresów Wschodnich, a zwłaszcza Żydzi komuniści, wierzyli iż czwarty rozbiór Polski będzie też rozbiorem ostatecznym i nieodwracalnym. Szukając dla siebie najlepszego miejsca pod stalinowskim słońcem, gorliwie zabiegali, aby w tym więzieniu narodów zostać dozorcami i pomocnikami katów a nie więźniami i ofiarami. I nie przyświecały im żadne ideały socjalistyczne ani tym bardziej chęć służenia Polsce, jak usiłowali dowieść tego po wielu latach twórcy Centralnego Biura Komunistów Polskich w ZSRR. (…)
Mniej giętki a raczej może bardziej cynicznie szczery był Alfred Lampe. Generał Berling odnotował reakcję Lampego na wiadomość o decyzji Stalina zezwalającej na organizowanie 1 Dywizji WP. Główny ideolog komunistów polskich w ZSRR, niekwestionowany lider lobby Żydów polskich w ZSRR, oświadczył wówczas:

A na h… nam to potrzebne. My mamy Armię Czerwoną to nam wystarczy.

Im wystarczyło. Oni nie chcieli żadnego wojska polskiego. Gwarantem ich władzy nad Polakami mogła być tylko Armia Czerwona a nie żadne Wojsko Polskie, nawet pod operacyjnym dowództwem radzieckim.”1

cdn.
______________
Przypisy:
[1] J. Brochocki, Rewolta Marcowa: Narodziny, życie i śmierć PRL, Warszawa 2000, s. 21–26.