GMO

Żywność modyfikowana genetycznie

Bazując na naukowych badaniach należy poinformować społeczeństwo czym jest żywność modyfikowana genetycznie. Żywność modyfikowana genetycznie, nazywana jest żywnością transgeniczną lub żywnością GM i jest to żywność, która powstała z roślin lub zwierząt zmienionych genetycznie. Jednak jak w większości przypadków zawsze są wady i zalety.

W UE istnieje prawna definicja genetycznie modyfikowanych organizmów. Za GMO uważa się organizm, z wyłączeniem istot ludzkich, w którym materiał genetyczny został zmieniony w sposób, który nie występuje w przyrodzie jako kojarzenie i/lub rekombinacja [1]. Konsekwentnie żywność modyfikowana genetycznie jest żywnością zawierającą, składającą się lub wyprodukowaną z organizmów modyfikowanych genetycznie [2].

Zbliżoną definicję GMO wprowadziły przepisy ustawy z dnia 22 czerwca 2001 r. o mikroorganizmach i organizmach genetycznie modyfikowanych. GMO to organizm inny niż organizm człowieka, w którym materiał genetyczny został zmieniony w sposób niezachodzący w warunkach naturalnych wskutek krzyżowania lub naturalnej rekombinacji (t. j. Dz. U. z 2019 r., poz. 706).

Jest wiele czynników które opowiadają się za żywnością modyfikowaną genetycznie.

Ludzie mogą wiele zyskać na pojawieniu się organizmów modyfikowanych genetycznie. Jedną z największych korzyści wydaje się zmniejszenie głodu na świecie. Dodatkowo istnieje możliwość stworzenia tak zwanych jadalnych szczepionek. Inżynieria genetyczna pozwala również na wykrywanie chorób roślin i zwierząt w momencie, kiedy znajdują się one we wczesnym stadium. Zwolennicy GMO podkreślają, że niesie ona ze sobą również wiele korzyści dla naszego środowiska.

Największy wpływ na produkcję żywności transgenicznej mają modyfikacje genetyczne stosowane w roślinach uprawnych. Możliwe staje się uprawianie roślin na mało żyznych ziemiach. Można sadzić na nich gatunki zmodyfikowane tak aby były odporne na mróz, suszę czy też wysokie zasolenie gleb. Dzięki GMO można zmniejszyć zużycie pestycydów, które chronią rośliny, a jednocześnie mają negatywny wpływ na organizm człowieka. Organizmy modyfikowane genetycznie to również zwiększenie ilości plonów na niewielkich obszarach. Pozwalają one również na produkcję biopaliw.

Są dwa główne cele modyfikacji roślin. Pierwszy z nich to odporność na herbicydy – odporność na szkodniki roślin, również na bakterie min. bacillus thuringensis. Bakteria ta powszechnie występuje w glebie. Kolejne to odporność na choroby wirusowe, bakteryjne lub grzybicze, a także odporność na niekorzystne warunki zewnętrzne. W przypadku użytkowania żywność modyfikowana genetycznie ma takie walory jak min. przedłużona trwałość produktu końcowego, ładny, estetyczny wygląd tzw. bez robaka.

W przypadku zwierząt gospodarstwa domowego modyfikuje się je najczęściej w celu szybszego przyrostu masy, zwiększenia wydajności mlecznej oraz uodpornienia na wszelkie choroby.

Prowadzone są też prace, których celem jest zmniejszenie lub usunięcie poziomu substancji szkodliwych lub niepożądanych w produktach spożywczych, takich jak toksyny, alergeny, kofeina, nasycone kwasy tłuszczowe. Rekombinowanie genu polega także na wyciszeniu naturalnie występujących genów, a nie tylko na wprowadzeniu genu pożądanego, np. transgeniczna pszenica o mniejszej zawartości glutenu, ziemniak Innate, w którym podczas smażenia lub pieczenia nie tworzy się toksyczny akrylamid, modyfikowana kukurydza odporna na ataki owadów [3].

Modyfikacjom genetycznym podlegają rośliny i zwierzęta, przy czym większe znaczenie i rozmiary osiągnęła modyfikacja roślin uprawnych. Wiele gatunków roślin tradycyjnych ma swoje odpowiedniki transgeniczne, tak jak rzepak, soja, słonecznik, bawełna, burak cukrowy, trzcina cukrowa, pomidor, papaja, jabłko, eukaliptus, pszenica, kukurydza, gorczyca, lucerna, groch, tytoń. Wśród nich są odmiany odporne na szkodniki, na działanie chemicznych środków ochrony roślin, czy wzbogacone o dodatkowe składniki. W komercyjnych uprawach transgenicznych przeważają następujące rośliny:

a) kukurydza – odmiany odporne na chemiczne środki ochrony roślin lub o zwiększonej zawartości tłuszczu, o zwiększonej tolerancji na herbicydy i owady,
b) soja – odmiany odporne na herbicydy lub owady, lub o wyższej wartości odżywczej,
c) rzepak, ziemniaki, bawełna i burak cukrowy – odmiany odporne na działanie pestycydów lub szkodniki albo łączące obie te cechy,
d) pomidor – odmiana o większej zawartości pektyn, co ma zwiększyć jego trwałość,
e) pszenica – odmiana nie zawierając glutenu [4].

Rośliny transgeniczne wykorzystywane są też do produkcji szczepionek. Przykładem jest tytoń, który może być zastosowany do wytwarzania szczepionek przeciwko malarii, grypie, próchnicy zębów, wściekliźnie, czy marchew do tworzenia szczepionek używanych przy owrzodzeniu żołądka i dwunastnicy, żółtaczce typu B [5].

Mimo wielkiego zachwytu i „pozytywów” żywność modyfikowana genetycznie to wciąż wielka niewiadoma.

Genetycznie modyfikowana (GMO) żywność stanowi ewidentne zagrożenie dla zdrowia konsumentów. Wbrew zapewnieniom biotechnologów, DNA transgenicznych roślin nie jest stabilne, tym samym możliwa jest synteza obcych, alergennych białek. Z powodu wysokiej zawartości inhibitora trypsyny GMO żywność jest znacznie wolniej trawiona, co podobnie jak obecność toksyny Bt zwiększa prawdopodobieństwo chorób układu pokarmowego. Kolejne zagrożenia stanowią fitoestrogeny oraz pozostałości Roundupu, które poprzez zaburzenia gospodarki hormonalnej mogą ograniczać rozrodczość, a nawet prowadzić do transformacji nowotworowej. Mimo zapewnień producentów i dystrybutorów, o znakowaniu produktów spożywczych wyprodukowanych z GMO surowców, konsumenci de facto nie mają żadnego wyboru. Produkty zawierające mniej niż 0,9% białka genetycznie zmodyfikowanego – zgodnie z prawem żywnościowym – nie są żywnością genetycznie modyfikowaną [6,7]

Intensywny lobbing koncernów biotechnologicznych polega na eksponowaniu zalet upraw genetycznie modyfikowanych (GMO) roślin i marginalizowaniu potencjalnych zagrożeń. Do opinii publicznej przekazywane są nieprawdziwe, uspakajające dane o rzekomo udokumentowanym bezpieczeństwie roślin i żywności GMO. Tymczasem, całkowite bezpieczeństwo stosowania GMO w rolnictwie i żywności jest w praktyce wykluczone. Niemożliwa jest także koegzystencja upraw roślin transgenicznych oraz tradycyjnych, a tym bardziej ekologicznych.

Z przerażeniem należy stwierdzić, że instytucje powołane do analizy ryzyka, tj. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków oraz Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności nie spełniają właściwych funkcji, zarówno informacyjnych jak też kontrolnych. Proces analizy ryzyka pozostaje w gestii podmiotów zainteresowanych jego marginalizacją. Zgodnie z „zasadą równoważności składnikowej” GMO produkty są równoważne produktom konwencjonalnym i równie jak one bezpieczne, jeśli tylko zawartość głównych składników odpowiada wartościom charakterystycznym dla gatunku wyjściowego. Zasada ta, mimo iż nie ma absolutnie żadnego naukowego uzasadnienia, zwalnia firmy biotechnologiczne z obowiązku badań toksykologicznych i ułatwia legislację produktów GMO. Przejęcie genów z roślin transgenicznych przez mikroflorę jelitową (poprzez plazmidy) stanowi niewyobrażalne zagrożenie, albowiem ilość materiału genetycznego mikroflory jelitowej jest ok. 50 razy większa niż ilość DNA człowieka. Naukowcy chińscy udowodnili, że cząsteczki RNA obecne w ryżu mogą przenikać do komórek człowieka i w aktywny sposób regulować ekspresję ludzkich genów. Prawdopodobnie, również RNA z wirusów wykorzystywanych w inżynierii genetycznej może mieć wpływ na ekspresję genów człowieka. Różne wirusy, m.in. mozaiki kalafiora i mozaiki trędownika bulwiastego, wykorzystywane są w konstruowaniu promotorów przenoszących geny do modyfikowanych roślin [8]

W sferze gospodarczej poważnym zagrożeniem jest koncentracja sektora agrobiotechnologicznego, koszty koegzystencji upraw transgenicznych i tradycyjnych oraz powstawanie monokultur. Korporacje międzynarodowe, produkujące nasiona GM i rozwijające nowe technologie genetyczne chronią swoje produkty patentami, prowadzą akcję zwiększania powierzchni upraw GM oraz w coraz większym stopniu uzależniają od siebie rolników. Do największych korporacji ‒ dostawców produktów GM należą: Bayer CropScience, Dow, AgroSciences, DuPont, Monsanto i Syngenta. Monopolizacja sektora agrobiotechnologicznego wywiera wpływ na poziom cen nasion i ograniczenie wyboru odmian roślin oferowanych przez korporacje międzynarodowe. Koncentracja sektora powoduje także wypieranie z rynku producentów tradycyjnych nasion, tak jak to miało miejsce w USA w przypadku nasion bawełny. Dużym ryzykiem obciążeni są przedsiębiorcy uprawiający odmiany GM i tradycyjne, gdyż ponoszą dodatkowe koszty związane z segregacją, przewozem i dystrybucją obu odmian i zobowiązani są dostosować się do restrykcyjnych wymogów prawnych koegzystencji upraw. Kolejnym zagrożeniem jest powstawanie monokultur, co może wpływać na bioróżnorodność i na sytuację gospodarczą danego kraju. Zależność rolnictwa od uprawy jednego gatunku rośliny zwiększa ryzyko działalności gospodarczej. W przypadku urodzaju i wysokich plonów będą rosły dochody w rolnictwie, a w przypadku spadku plonów na skutek np. niepogody, suszy, zmniejszają się dochody w sektorze i działach gospodarki z nim powiązanych [9].

Kwestią o podstawowym znaczeniu jest bezpieczeństwo żywności transgenicznej oraz lekarstw dopuszczonych do obrotu. Spożywanie takich produktów może zagrozić życiu i zdrowiu ludzi. Modyfikacje genetyczne roślin i zmiana w ich strukturze genetycznej może doprowadzić do powstania nowych białek, które nie są znane organizmowi człowieka. Spożycie takich protein wywołuje alergię ‒ reakcję obronną układu odpornościowego człowieka. Przykładem na reakcje alergiczne jest dodanie do soi genu orzecha brazylijskiego, który zawiera alergen, jakim jest albumina. Alergie wystąpiły u szczurów karmionych kukurydzą GM z korporacji Monsanto, a w przypadku kukurydzy StarLink z genem Bt z firmy Aventis u ludzi [10].

Nikt nie jest w stanie na dzień dzisiejszy przewidzieć skutków upowszechnienia GMO, choć można przypuszczać jakie będą tego konsekwencje. Problemem może być też zagrożenie dla upraw ekologicznych, które będą znajdowały się w sąsiedztwie upraw roślin modyfikowanych genetycznie. Istniej taka możliwe, że cechy roślin modyfikowanych zaczną przechodzić na rośliny produkowane w sposób naturalny i tradycyjny. Posiadacze upraw ekologicznych poniosą zapewne w takiej sytuacji duże straty materialne. Żywność GMO może wymusić na rolnikach stosowanie silniejszych środków ochrony roślin. Nie wiemy jaki wpływ będzie miało GMO na faunę i florę. Być może będzie szkodliwe dla zwierząt i innych roślin. Realnym zagrożeniem jest zmniejszenie bioróżnorodności przyrody.

Należy pamiętać, że celem producentów GMO jest monopolizacja rynku żywności. W grę wchodzą olbrzymie sumy pieniędzy, dlatego zrobią oni wiele, żeby przedstawić żywność modyfikowaną genetycznie w jak najlepszym świetle. Miejmy jednak nadzieję, że największym wyzwaniem, przed którym staną w najbliższej przyszłości firmy biotechnologiczne i organizacje rządowe pozarządowe i międzynarodowe będzie przekonanie społeczeństwa, że organizmy genetycznie modyfikowane mogą również stanowić element bezpiecznego rynku spożywczego bez wpływu na nasze zdrowie i życie dalszych pokoleń.

Magdalena Peterson

_________________________

Przypisy:

1. Dyrektywa PE i Rady nr 18/2001 z dnia 12 marca 2001 r. w sprawie zamierzonego uwalniania do środowiska organizmów zmodyfikowanych genetycznie, Dz. Urz. WE L 106 z 17.04.2001 r.

2. Rozporządzenie (WE) Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 września 2003 r. w sprawie genetycznie zmodyfikowanej żywności i paszy, Dz. Urz. WE L 268 z 18.10.2003 r.

3. M. Lucińska, H. Grajeta, Wpływ modyfikacji genetycznych na jakość i bezpieczeństwo żywności, „Problemy Higieny Epidemiologicznej” 2015, nr 96, s. 708.

4. M. Sękowski, B. Gworek, Genetycznie modyfikowane organizmy w środowisku, Wydawnictwo Naukowe Gabriel Borowski, Warszawa 2008, s. 19-20; M. Lucińska, H. Grajeta, op. cit., s. 708-709.

5. H. Maciołek, M. Stajszczak, Medyczne i prozdrowotne wykorzystanie żywności modyfikowanej genetycznie (GMO), [w:] H. Maciołek (red.), Aspekty ekonomiczne, zdrowotne i fitosanitarne żywności modyfikowanej genetycznie, Naukowe Wydawnictwo Piotrkowskie, Piotrków Trybunalski 2004, s. 121.

6. CICHOSZ G. Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, Katedra Mleczarstwa i Zarządzania Jakością, kierownik: dr hab. inż. B. Staniewski,

7. WIĄCKOWSKI S.K. Uniwersytet im. J. Kochanowskiego w Kielcach, kierownik: prof. dr hab. K.S. Wiąckowski

8. Lisowska K., Chorąży M.: Zboża genetycznie modyfikowane (GM) w rolnictwie: aspekty zdrowotne, środowiskowe i społeczne. Biuletyn Komitetu Ochrony Przyrody PAN;2011;2; 5-23.

9. K. Lisowska, M. Chorąży, op. cit., s. 131; M. Szkarłat, op. cit., s. 187.

10. S.K. Wiąckowski, Żywność roślin genetycznie zmodyfikowanych i związane z nią zagrożenia s. 44.

Comments are closed.